Wegańskie sushi domowej roboty – pycha !

wegańskie sushi

Wegańskie sushi – czy to ma prawo się udać? Przyznam szczerze, że na początku mojej wegańskiej ścieżki myślałam, że nie. Tym bardziej jak pierwszy raz trafiłam na niezbyt lotnego sushimastera, który zawinął warzywa i ryż w glona i smacznego ! Było to suche, mdłe i ratował je tylko sos sojowy i imbir. Na szczęście później było już tylko lepiej. Pokazało mi to, że sushi bez ryby może być równie pyszne. Nie pozostało nic innego jak spróbować zrobić sushi domowej roboty.

Sushi, które dzisiaj prezentuję to pierwsze sushi jakie zrobiłam (a raczej zrobiłyśmy) w życiu ! Spontaniczna akcja – jeden telefon od Karoli i działamy! Trzygodzinny szoping w celu znalezienia wszystkich składników, które jak się okazało były w pierwszym sklepie, jaki odwiedziła Karolina no ale cóż…. 🤣 Udało się skompletować cały zestaw młodego sushimastera, później jeszcze tylko nauka robienia sushi z youtube i można zacząć. Szczerze mówiąc myślałam, że jest to dużo trudniejsze niż się okazało w rzeczywistości. Kręcenie rolek jest naprawdę super satysfakcjonujące ! My na pewno będziemy robiły sushi częściej, a i Was zachęcam !

DODATKI 🥑🥒🥦🥕

Z Karolą postawiłyśmy na dodatki takie jak : kimchi (według mnie robi największą robotę), wędzone tofu w tempurze, marchewki i brokuł w tempurze, zielony ogórek, awokado, wegański majonez. Ostatnio dostałam też cynka, że super wychodzi marchewka à la łosoś i oczywiście następnym razem spróbuję takiego wariantu 😎. Generalnie można szaleć z dodatkami. Mimo że był to mój pierwszy raz z domowym sushi nie jestem specjalistom w tej dziedzinie to dzielę się z Wami przepisem, bo wyszło naprawdę genialne ! Trochę jeszcze należałoby popracować nad estetyką ale jak na pierwszy raz to też uważam, że jest całkiem nieźle !

WEGAŃSKIE SUSHI – PRZEPIS

Do zrobienia naszej wersji wykorzystałyśmy :

  • 500g ryżu do sushi
  • 1/3 szklanki octu ryżowego
  • łyżka cukru
  • łyżeczka soli
  • 10 listków nori
  • wędzone tofu
  • kawałek brokuła
  • pół marchewki
  • kimchi (użyłyśmy dwóch małych puszek)
  • pół świeżego ogórka
  • awokado
  • wegański majonez
  • sos sojowy jako dodatek
  • marynowany imbir jako dodatek
  • bambusowa matka do zawijania sushi

+ na tempurę :

  • 50 g mąki pszennej
  • 50 g mąki ziemniaczanej
  • 125 ml wody
  • szczypta soli
  • olej do smażenia

Przygotowanie :

  1. Ryż przygotowała wcześniej Karola. Przed ugotowaniem wypłukała porządnie trzy razy ryż, następnie gotowała w 500 ml wody (najpierw na dużym ogniu, a jak zaczął bulgotać to na mniejszym). Po upływie 15 minut między garnkiem, a pokrywką umieściła dwa listki papierowego ręcznika i odstawiła z ognia na 20 minut. Podobno ręcznik ma za zadanie wchłonąć wilgoć. Następnie przygotowała zalewę (1/3 szklanki octu ryżowego, łyżka cukru i łyżeczka soli – wymieszała dokładnie). Zalewę wlała do ryżu, delikatnie wymieszała i ryż gotowy. Wyszedł idealny !
  2. Teraz przygotowałyśmy tempurę (też siadła 😎😍). Wystarczy wymieszać porządnie składniki na tempurę (wyżej wymienione).
  3. Tofu pokroiłyśmy w paski, marchewki w słupki, a brokuł podzieliłyśmy na małe różyczki. Zanurzałyśmy tofu i warzywa w tempurze i wrzuciłyśmy na rozgrzany olej. Smażyłyśmy do uzyskania złotego koloru, następnie układałyśmy na ręczniku papierowym żeby odsączyć z nadmiaru tłuszczu.
  4. Awokado pokroiłyśmy w paseczki, a ogórka w słupki.

Teraz zaczynamy najlepszą część, czyli zabawę z zawijaniem 😍

  1. Kładziemy nori na macie bambusowej. Matową częścią do góry, świecącą do dołu.
  2. Rozkładamy równomiernie cienką warstwę ryżu na nori. Najlepiej taplać sobie dłonie w wodzie, będzie łatwiej. Na końcu arkusza zostawiamy około 2-3 cm wolnego miejsca (bez ryżu).
  3. Nakładamy dodatki (zobacz na zdjęciu nr 2, w którym miejscu je układać) My posmarowałyśmy ryż majonezem i na to kładłyśmy tofu i warzywa. 😊
  4. Teraz łapiemy za dolną część maty – tam gdzie ryż przylega do krawędzi i podtrzymując dodatki palcami (trzecie zdjęcie), zawijamy nasze składniki w glona. Generalnie chodzi o to żeby górną częścią przykryć dodatki.
  5. Teraz zaczynamy rolować naszą matkę tak żeby zrobić piękny rulon. Koniec nori, na którym nie ma ryżu smarujemy lekko wodą żeby ładnie skleiła rolkę.
  6. Teraz pozostaje już tylko pokroić rolkę na równe krążki i gotowe !

Mam nadzieję, że bardzo nie namieszałam haha 😂 Jak coś to proponuję zobaczyć na youtube jak się zawija i już 😀

SushiMasterki w akcji !

Wegańskie sushi nie musi być nudne ! Ja na pewno zamierzam się jeszcze pobawić różnymi wariantami ! Dodam jeszcze tylko, że my robiłyśmy hurtową ilość. Jeśli nie ma potrzeby robienia aż takiej ilości to radzę zrobić z połowy porcji.

Jestem z nas dumna, że zamiast pójść na łatwiznę i jak zawsze zamówić gotowca zrobiłyśmy to same ! Jeśli chodzi o wygląd to idealnie nie było ale jeśli chodzi o smak to tutaj naprawdę jest się czym chwalić !

Jeśli chodzi o fundusze to może nie wyszło najtaniej ale to kwestia tego, że trzeba było kupić bambusową matkę, olej ryżowy i inne składniki, które przydadzą się na następne razy. Tak więc za pierwszym razem trzeba więcej zainwestować, a później już z górki ! Dla mnie naprawdę warto – super zabawa, mega satysfakcja, a jeszcze w takim towarzystwie to już w ogóle sama przyjemność !!! 😊😊😊

Myślę, że ta propozycja może być przydatna, kiedy nie masz pomysłu jak zaskoczyć znajomych, rodzinę, czy ukochaną/ukochanego ! Daj popis ! Zrób to sam ! 😎

Miłego !

SushiMasterka M.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *